Jazdę samochodem pod wpływem alkoholu zakończył na prywatnej posesji uszkadzając płot. Mężczyzna w obawie przed konsekwencjami uciekł z miejsca zdarzenia zostawiając kolegę, który z nim podróżował. Mowa o 31-latku z gminy Pisz, który wydmuchał ponad 2,5 promila.
-Do wypadku doszło w nocy z piątku (17.02) na sobotę (18.02) na ulicy Olsztyńskiej w Piszu, mówi Anna Szypczyńska, oficer prasowa miejscowej Komendy Powiatowej Policji.
Mężczyzna usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości do którego się przyznał. Policjantom tłumaczył, że uciekł z miejsca zdarzenia ze strachu przed odpowiedzialnością.
Za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności i utrata prawa jazdy nawet na 15 lat.